ŁKS - Sęp: okazji nie brakowało, zabrakło skuteczności...

Na półmetku rundy rewanżowej piłkarze Sępa Żelechów pojechali do Łochowa by tam zmierzyć się zajmującym trzecie miejsce w tabeli ŁKS-em. W ostatnim spotkaniu tych drużyn, które odbywało się jesienią w Żelechowie, górą byli goście odnosząc wtedy zwycięstwo 1:2. Porównując ostatnie ligowe wyniki obu zespołów trudno było wskazać faworyta tego meczu. Sęp podobnie jak i ŁKS poniósł porażkę z Naprzodem Skórzec oraz zremisował z Koroną Olszyc. Mimo to w tabeli wyżej sklasyfikowani byli łochowianie, którzy w pozostałych meczach spisywali się lepiej od żelechowiaków.

Sęp Żelechów: G. Frankowski – M. Sągol, Ł. Deres (J. Gajownik), M. Jaśkiewicz, J. Łukasiak – P. Mądry, K. Cegiełka, M. Sudowski, M, Szulc (M. Skwarek), K. Skwarek – K. Owczarczyk

Wyjściowa jedenastka Sępa nieznacznie różniła się od tej jaka występowała w ubiegłym tygodniu podczas spotkania z Hutnikiem Huta Czechy. Na meczu zabrakło Michała R. Skwarka oraz Mariusza Soszki, co wymusiło grę tylko jednym nominalnym napastnikiem. Dodatkowo na prawej pomocy narzekającego na uraz nogi Michała Skwarka zastąpił Kuba Cegiełka.

W pierwszych minutach meczu zaatakowali gospodarze. Sęp jednak zdołał przetrwać napór rywala i z czasem zaczął przejmować inicjatywę na boisku. Zagęszczona obrona ŁKS-u w środku pola wymuszała na gościach konstruowanie akcji oskrzydlających, co zresztą wychodziło im bardzo dobrze. Sęp dosyć łatwo przedostawał się w okolice pola karnego łochowian, jednak po dośrodkowaniu piłki w okolice bramki nie udawało się skutecznie wykończyć akcji. Po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry dwukrotnie głową uderzać próbował Piotrek Mądry, jednak piłka nie znalazła drogi do bramki gospodarzy. ŁKS miał spore problemy z przedostaniem się pod bramkę Sępa, który udanymi pułapkami ofsajdowymi skutecznie przerywał akcje rywala. Niestety żelechowiakom przydarzały się również błędy. Po nieudanej próbie wybicia dośrodkowywanej na szesnasty metr piłki,w sytuacji sam na sam z Frankowskim znalazł się Damian Ołdak i pewnym strzałem na „długi” słupek pokonał doświadczonego golkipera z Żelechowa. Po stracie bramki goście zaatakowali jeszcze mocniej. W przeciągu następnych kilkunastu minut stworzyli sobie kilka doskonałych okazji bramkowych. Najbliższy zdobycia gola był Piotrek Mądry, jednak nieczysto uderzona piłka z 10 metra nie znalazła się w siatce. W kolejnych sytuacjach z kolei brakowało „zamknięcia” akcji. Raz zagrywał K. Owczarczyk z prawej strony, później Marcin Jaśkiewicz w lewej. W obu przypadkach piłka przelatywała wzdłuż bramki ŁKS-u jednak nie miał kto jej skierować do bramki. Starania Sępa przyniosły skutek dopiero na kilkanaście minut przed końcem pierwszej połowy. Po przejęciu piłki w okolicach linii środkowej boiska Marcin Szulc zagrywa ją do wybiegającego lewą stroną Konrada Skwaraka. Pomocnik Sępa chwilę później dośrodkowuje ją płasko w szesnastkę gospodarzy wprost pod nogi Jakuba Cegiełki, który nie daje żadnych szans bramkarzowi z Łochowa i doprowadza do remisu 1:1.

Gdyby Sęp wykorzystał przewagę i sytuacje bramkowe jakie posiadał w pierwszych 45 minutach meczu, schodząc na przerwę prowadziłby przynajmniej dwiema bramkami. Niestety brak skuteczności sprawił, że remis 1:1 był wszystkich co udało się wywalczyć w tej części meczu.

Po zmianie stron obraz gry uległ drastycznej zmianie. Z minuty na minutę przewagę na boisku zyskiwali gospodarze, co z czasem zaczęło się przekładać na kolejne akcje pod bramką Sępa. Dobrze po stronie żelechowiaków spisywał się jednak Frankowski, który popisał się kilkoma udanymi interwencjami, chroniąc swój zespół przed stratą bramki. Goście pomimo prób przeprowadzenia kontrataków nie byli w stanie skonstruować tak groźnych akcji jak w pierwszej części meczu. ŁKS natomiast atakował skuteczniej i z czasem przyniosło to rezultat w postaci bramki. Po akcji prawą stroną boiska piłka została dośrodkowana pod bramkę Sępa, gdzie Sławomir Damętko uprzedził interweniującego obrońcę z Żelechowa i pewnym uderzeniem pokonał Frankowskiego. Do końca spotkania przewagę na boisku cały czas posiadali gospodarze jednak bramki już nie padły. Po bardzo dobrej grze w pierwszej części meczu i dużo słabszej drugiej połowie Sęp przegrywa w Łochowie 1:2.

ŁKS Łochów 2:1 (1:1) Sęp Żelechów, bramki: D. Ołdak, S. Damętko – K. Cegiełka